Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 maja 2014

Zygzaki dla Isly




Mojej koleżance z pracy urodziła się wnuczka. Mnie swędziały palce, więc zrobiłam dla Małej quilt. Miały być wiatraczki, ale kiedy miałam już pocięte kwadraty (do zrobienia trójkątów z których robi się wiatraczki) i zrobiłam jeden blok na próbę, zrezygnowałam z pomysłu na rzecz zygzaków.  Zależało mi na tym żeby cały quilt zrobić w weekend, a z wiatraczkami pewnie bujałabym się przez tydzień. Przez to, że tak się spieszyłam nie jest to najstaranniejsza praca na świecie, ale wiecie co? Nie ma to najmniejszego znaczenia. Quilt jest tylko dwuwarstwowy: zszyłam razem wierzch i mięciutki, cieplutki kocyk (moja córcia twierdzi, że powinien być różowy, ale ja uparłam się na szary, no i różowego nie było). Przez to quilt jest lekki i miękki, w sam raz dla dzidziusia. Mała Isla (czyt. ajla) na pewno nie będzie miała nic przeciwko nierównym szwom!




Quilt jest kwadratem o boku 90 cm, pikowałam go tylko po skosie w jedną stronę. Kocyk pod spodem miał swoje zalety, ale pikowanie go było koszmarem. Moja maszyna wariowała przy nim.


Obszycie zrobiłam z kawałków materiałów we wzorki, które użyłam do quiltu, nie jest więc jednolite. Jestem fanką kontrastujących spodów, różowy byłby dla mnie zbyt oczywisty.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...