Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stare książki kucharskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stare książki kucharskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 listopada 2012

Jajecznik. Przepis z 1827r.







Bardzo lubię czytać stare książki kucharskie, nawet niekoniecznie po to by z nich gotować, po prostu tak poznawczo. Fascynuje mnie bogactwo składników, inne miary, sposoby gotowania, odmienność dań, hojność przepisów i ich język. Czasem czytając natknę się na coś wykonalnego, coś do czego nie potrzeba trufli, ani raków ani ryb, których nigdy nie miałam okazji oglądać. Czasem mnie coś zaintryguje tak bardzo, że po prostu muszę zrobić i robię z różnym skutkiem: czasem smak zaskakuje, wręcz dziwi, czasem zachwyca. Do tej pory tylko jedno z tych dań posmakowało nam tak bardzo, że weszło na stałe do naszego obiadowego repertuaru: naleśniki nadziewane dżemem i zapiekane z mieszanką mleka, cukru i jajek; inne są do powtórzenia lub zmienienia, ale w sumie żadnych katastrof nie było. 
Jajecznik jest do zmienienia. Zrobiłam według oryginalnego przepisu i zjadłam, jednak jedząc żałowałam, że nie posłuchałam swojej intuicji i nie sypnęłam tego bądź owego. Niewątpliwie podstawowy przepis jest prosty. Prosty w wykonaniu i w smaku. Oczywisty powiedziałabym. Wyobrażalny. Chciałam zrobić wg oryginalnego przepisu to zrobiłam, ale następny jajecznik na sto procent będzie inaczej przyprawiony.

Tak brzmi oryginalny przepis (z tej książki, str. 65), cytuję: 

Rozpuść cześć łótów masła, pokray dziesięć iay na twardo zgotowanych, weź w mléku moczoną bułkę, trochę pietruszki zielonéy, pokray drobno i włóż w masło; domiészay yeszcze dwa całe iaia i dwa żółtka, pół kwatérki śmietany, trochę soli i pieprzu razem; wysmaruy potém rądel masłem, włóż w niego całą miészaninę, i upiecz pięknie. Po upieczeniu wyrzuca się na półmisek, i daie się na stół.  




Przyjemnie brzmi, prawda? 
Mój jajecznik zrobiłam z mniej więcej połowy podanych ilości i piekłam w małej okrągłej formie w niezbyt gorącym piekarniku. 
Po przepisie widać, że jajecznik to bardzo podobne danie do omleta lub nadzienia tarty, tylko że z ugotowanym jajkiem. Smakuje jak jajko z jajkiem i pietruszką, ale ... to jest bardzo delikatne i puszyste jajko z jajkiem i gdyby dodać do niego czegoś bardziej zdecydowanego to mogłoby to być o wiele pyszniejsze danie. Myślę o doborze ziół, o kwiecie muszkatołowym, o pełnoziarnistej musztardzie lub nawet ostrej papryczce. Możliwości są nieskończone. 
Odważycie się na to danie?
Jeśli tak to odważniej proszę!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...